22.08.2012

Podsumowanie?

I tak co roku obiecuję sobie, że następne wakacje będą lepsze...
W tym roku miałam się zająć psem a jedyne co robiliśmy to agilitowaliśmy i robiliśmy normalne codzienne rzeczy. Ale co tam, od tego roku szkolnego biorę się za siebie i z moim kundlem idziemy do klubu Agility. 

Byłam u nich na dwóch dniach zapoznawczych.
Wszystko fajnie, atmosfera, psy, przeszkody. Tylko muszę ćwiczyć z psem skupianie uwagi. I będzie dobrze. O dziwo nie był agresywny do psów, a wręcz chciał się z nimi bawić, może to być przyczyna jego agresji... Kto wie, w każdym razie zajęcia nam wychodzą na dobre, a pani Iwona nas bardzo chwaliła, za podstawy zrobione w domu.

Mam już 320 zł, może jeszcze uda mi się te 100 zł uzbierać, lub sprzedać legowisko, to byłoby dobrze. 


A co dzisiaj? Dzisiaj spotkałam się z Marysią ( Yokina ) i tym razem Ciapkiem, a nie Brendą. Miałam obawy co do mojego psa, ale o dziwo był grzeczny ^^ 
Połaziliśmy po prawdopodobnie Skałkach Twardowskiego (?) I próbowaliśmy zejść do Zakrzówka, ale było ciężko, więc stwierdziliśmy, że nie było sensu, i następnym razem po prostu pójdziemy nad rzekę Wilgę xD Ale kilometrów narobiliśmy, 13 km O.o 
Oby tak częściej ^.^
Później wpadliśmy do mnie na picie i szczotkę dla Ciapka, który ma baardzo ładną smycz i obrożę :D








W dodatku mamy nowego - psiego sąsiada. Mieli oni dawniej, jeszcze kilka tygodni temu suczkę Setera Irlandzkiego - Lunę. Była już baardzo stara i miała bodajże raka z przerzutami i nie było innego wyjścia.
Bardzo szybko sprawili sobie pocieszenie i teraz jako sąsiada mamy szczeniora - również Setera Irlandzkiego z imieniem na część poprzedniczki - Lunek.
Zauważyłam nawet że od gapili frisbee od nas haha :Ciekawe czy rodowodowy, może bym się doprosiła o wystawianie psa... Marzenia.







Na końcu notki walnę jeszcze zdjęcia, ale pewnie i tak nikt tego nie przeczyta, a mam tyle do powiedzenia. 

Wróciłam z wakacji - bez psa, bo w zeszłym roku się pogryzły. Max, mieszaniec jamnika i sznaucera, wyjątkowo mnie tym razem zaskoczył - Pozytywnie! ;) Psiak bardzo szybko się uczy,  utrzymuje wspaniały kontakt, ma piękną kondycję - szkoda tylko, że jest tak zaniedbywany przez właścicieli. 
Wstałam rano nauczyłam go kilka komend, po prostu psiak super.







 




 









Narq.

02.08.2012

Agility witaj ponownie!

Jestem wniebowzięta!
Dodzwoniłam się do pani z Odlotowych psów, kursy dla początkujących rozpoczynają się we wrześniu!
Idealnie dla mnie, mam na dzieję, że do tego czasu dodzwonię się do pani Behawiorystki xd Dzwonię kilka dni i nikt nie odbiera.

Podobno jest jeden pies tylko, reszta suczki ( uff ), a jeśli mój potrafi się skupić wśród innych psów ( a za kawałek mięcha potrafi )
to nie ma problemu, że pies nie toleruje innych, i na zajęciach będziemy między innymi pracować nad skupieniem właściciela z psem.

A także, że pani ma niewielką grupę ( 3-6 psów, co wyczytałam ), ma czas aby z każdą parą osobno popracować, tutaj również ogromny plus, bo z Rufusem ciężko będzie z Huśtawką, jak i Kładką, koleżanka totalnie mi to zepsuła. ( Ta  od Goldenki, co mówiłam w poście o łąkach. )
W poniedziałek o 18:00 idę tam na zajęcia próbne, zobaczyć jak wszystko wygląda, żeby pies zobaczył, jak to jest ćwiczyć na czymś normalnym a nie na pieńkach, klockach, deskach itd. :D

Po rozmowie zbiegłam na dół, rodzice ledwo co mnie zrozumieli, bo jak się cieszę, to nawijam szybciej niż Busta Rhymes O.o
Dla niektórych, którzy nie czają, link na końcu notki.
Powiedział ok, bo nic nie zrozumiał, oh, to co kocham ;) Później się ze mnie śmiał, ale da się żyć.


Jak wyglądał mój dialog z psem? Jak idiotka z człowiekiem, który się wszędzie lansuje <lol>
- Wiesz co, wiesz co, mój kochany, wiesz co Ci załatwiłam? No wiesz?
- Nie. Ale co to? Co to? Jejku, co to?
- Będziesz robił to co kochasz, czyli skakał, tunelował, agilitował!
- / Jeest, w końcu się nie będę zabijał na pieńkach! / Ale super, kto tam będzie?
- Same dziewczyny, tylko jeden chłopak, wieesz?
- Ale supeer! Muahahahahahahaha

Masakra, moja faza mnie przeraża x.X
Mam tylko nadzieję, że uda się porobić jakieś fotki i filmiki, bo próbuję nakręcić ten filmik, ale ogródek się robi nudny, chyba, że ktoś tam będzie robił zdjęcia, kto wie, może trafi się jakiś ' fotograf ' ;)

Klik, Busta Yeah.